Pierwsza Poznańska Niesymfoniczna Orkiestra Ukulele to kwartet (trzy ukulele i kontabas), którego na ukulelowej mapie Polski nie sposób pominąć. Ostatnio ktoś porównał ich do Grupy MoCarta i rzeczywiście coś w tym jest. Ich koncerty przypominają występ kabaretu, a między piosenkami oprócz braw słychać salwy śmiechu.

PPNOU

Z doświadczenia wiem, że podczas koncertu nikt nie siedzi na swoim miejscu, a publiczność staje się częścią występu. Ich repertuar opiera się na rokendrolowych klasykach, takich jak „Highway to hell” czy „Wild thing”, choć nie brak też bardziej popowych numerów, zawsze w zaskakujących, ukulelowych aranżacjach. Ukuleliści, którzy są z nami dłużej pamiętają z pewnością, że występ Orkiestry był jedną z atrakcji drugiego zjazdu grupy Polish Ukulele w Poznaniu.

Nie posiadam materiału filmowego z tego występu, zamieszczam więc fragment koncertu (jeszcze w starym składzie) zarejestrowany w marcu 2011 podczas Międzygalaktycznego Zlotu Superbohaterów w Bytomiu.

Sami muzycy przyznają, że podczas koncertów bawią się jak dzieci:

„Nie podchodzimy do tego do końca na poważnie? (choć z wielkim szacunkiem) - nie traktujemy tego jako zawodu (realizujemy się nadal w innych projektach), ale raczej jako.. misję :) UKULELE W KAŻDYM DOMU!!!”.

PPNOU występowała do niedawna razem z Tomkiem Grdeniem. To on przyczynił się w dużym stopniu do powstania zespołu.

„Dwa lata temu nasz kolega Tomek Grdeń wrócił z Wielkiej Brytanii (gdzie muzykował sobie), spotkaliśmy się na kawie a tu on nagle... HOP! i wyciąga z nie wiadomo skąd tę śliczną małą gitarkę... Jakby słońce wzeszło po prostu - olśniło nas. Decyzja była natychmiastowa - nabywamy i się bawimy, jako że jesteśmy muzykami, którzy realizują się w swoim zawodzie w inny sposób (wokal, perkusja, gitara, lutnik, kontrabas) postanowiliśmy, że będziemy się spotykać i brzdąkać sobie dla higieny w ramach odskoczni od projektów zawodowych. No i.. wpadliśmy.. szybko skleciliśmy program, pokazaliśmy się ludziom i zażarło.”

Zapytani o opinię na temat upowszechnienia się ukulele wśród amatorów i działalności takich grup jak Polish Ukulele odpowiadają:

Jak wspomnieliśmy przed chwilą, hasło z którym idziemy przez świat mówi wszystko: chcemy aby uku towarzyszyło ludziom - ten mały instrument (gwarantujemy!) wymusi uśmiech na twarzy każdej osoby, która go weźmie do ręki. Jest mały ale jakże wielki w swoim potencjale. Środowisko uku w Polsce prężnie się rozwija i tak powinno być! To jest instrument dedykowany amatorom - nie chodzi przecież o to aby wszyscy byli wirtuozami, ale żeby mieli kontakt z żywą muzyką - to po prostu rozwija! W czasach, w których wrażliwość muzyczna jest passe, uku pozwala na zabawę muzyką z odrobiną dystansu. Jak ktoś się wstydzi swojej wrażliwości (?!), to z uku może udawać, że chodzi tylko o dowcip i jest ok. Ale uku i tak będzie podlewać jego dobre wewnętrzne ja... :)"

Aktualny skład zespołu: Tomasz Kasprzak, Jacek Ciepliński, Piotr Kończal, Marek Gordziej.

Dziękuję za rozmowę, a w imieniu chłopaków z PPNOU zapraszam na najbliższe koncerty w Poznaniu:

24.03.2012 w My Squash** oraz 01.04.2012 w klubie Pod Pretekstem**

Więcej informacji o zespole znajdziecie tutaj:

https://www.facebook.com/pages/Pierwsza-Pozna%C5%84ska-Niesymfoniczna-Orkiestra-Ukulele/151270671628300