Oto pierwszy z dwóch artykułów na wspólny temat drewna używanego do budowy ukulele. Został opublikowany oryginalnie na http://theukulelereview.com/, jego autor pochodzi z Hawajów i ma wieloletnie doświadczenie w budowie, naprawie i sprzedaży instrumentów. Możemy przy tym powiedzieć, że poniższy wywód prezentuje klasyczne podejście do tematu, natomiast już wkrótce dla równowagi opublikujemy drugi tekst, poddający tę powszechną wiedzę w wątpliwość. Tymczasem jednak zapraszam do lektury, dziękując jednocześnie autorowi za zgodę na przekład i publikację.

Z jakiego drewna powstają najlepsze ukulele?

Nie możesz odpowiedzieć na to pytanie za pomocą nauki czy matematyki. Nawet idealne modelowanie przepływu fal dźwiękowych nie odda niuansów wynikających z indywidualnego stylu gry, czy nawet różnic w obrębie jednego gatunku drewna. O tym, czy ostatecznie dźwięk jest piękny, decyduje słuchacz. Jego subiektywizm, a nawet uświadomione uleganie pewnej iluzji ma pierwszorzędne znaczenie.

Długo przymierzałem się do tego artykułu. Otarłem się o temat w tekście „Co sprawia, że ukulele jest dobre”, podkreślając jednak przede wszystkim, że to projekt i umiejętności lutnika głównie wpływają na brzmienie. Dobrzy rzemieślnicy dostosowują się do cech materiału, a nie odwrotnie.

Biorąc jednak wszystko powyższe pod uwagę, drewno robi różnicę. Ten materiał ma w końcu bezpośrednio przekazywać wibracje, czyli dźwięk, który do nas dociera. Gęstość i struktura drewna składają się więc na ostateczny efekt. Oto mieszanka faktów i moich opinii o najpopularniejszych używanych gatunkach.

Mahoń to jedno z najpopularniejszych, jeśli nie najpopularniejsze drewno używane w lutnictwie. W świecie ukulele niemal każdy używa mahoniu do konstrukcji gryfu. Jest bardzo wytrzymały, zachowując jednak niską wagę. Mahoń jest klasyfikowany jako twarde drewno, ale w tej klasie umiejscawia się pośrodku skali. Jego gęstość jest znacznie mniejsza niż np. cedru. W początkowym okresie rozwoju ukulele zupełnie zdomimował brzmienie tego instrumentu – prawie każde ukulele firmy Martin było wykonane z mahoniu. Brzmi charakterystycznie, mocniej w niższych i średnich częstotliwościach – brzmienie określane jako „ciepłe”, nie „jasne”. Problem z płytą wierzchnią z mahoniu jest taki, że często jest nieco zbyt gruba, ale odpowiednie wykonanie potrafi temu zaradzić. W bardzo podobnej klasie gęstości istnieje jednak drewno bardziej egzotyczne, z nieodpartym wyspiarskim urokiem…

Koa to niemal synonim dźwięku ukulele. Brzmienie jest bardziej ukierunkowane, z mniejszą ilością składowych, ale długim podtrzymaniem dźwięku i szybkim „atakiem”, zarówno przy graniu palcami, jak i w grze akordowej. Koa słychać w niemal każdym ukulele wykonanym na Hawajach. Lokalne drewno przełożyło się zatem na lokalne brzmienie. Ma przy tym niezaprzeczalne walory estetyczne, którym wielu ukistów uległo.

Większość lutników zgadza się, że to płyta przednia odpowiada za ponad 90% brzmienia. Rozważania o tym, jakie ukulele dla siebie wybrać często sprowadzają się więc do wyboru materiału na ten element. Oto trzy najbardziej kochane.

Świerk to dość miękkie drewno, ale bardzo wytrzymałe. Znane z jasnego i głośnego brzmienia, ale wciąż zachowującego ciepło. Co mamy na myśli pisząc o ciepłym brzmieniu? Emocjonalne ciepło? Gdyż nie ma w nim ostrych, nieprzyjemnych tonów. A może ciepłe dlatego, że sprawia, że czujemy się lepiej? Czy dźwięk może mieć coś wspólnego z temperaturą? Dla mnie „ciepło” oznacza dużą głośność niskich i średnich składowych. Świerk radzi sobie jednak doskonale z całą skalą częstotliwości. Są zresztą różne jego odmiany, ale o tym może później.

Cedr to drugie najpopularniejsze drewno na płyty czołowe. Jest bardziej miękkie, niż świerk, z gorzej zaznaczoną średnicą, ale często z mocniejszym basem. Ilość składowych harmonicznych w dźwięku jest też większa i bardziej zróżnicowana. Żywy, słodki dźwięk, który wciąż ma wystarczającego „kopa”.

Sekwoja ma wiele zalet cedru, ale jest przy tym bardzo specyficzna. Potężne, pełne brzmienie, które wielu uważa za doskonałe, dla innych jednak brakuje mu ukierunkowania. Przestrzenny dźwięk, któremu jednak trochę brakuje siły przebicia w najwyższych rejestrach.

Wymieniliśmy mahoń i koa jako najpopularniejszy wybór na budowę kompletnego pudła. Jeżeli przednią płytę budujemy z miękkiego drewna, to często wspomagają ją mahoniowe boki i tył, oba bardzo odpowiednie do tego celu. A oto inne propozycje na te elementy ukulele.

Palisander to częsty wybór na „modele flagowe” producentów gitar akustycznych. Nie jest tak często spotykane w świecie ukulele, ale może zrobić wrażenie poprawionym brzmieniem niskich i średnich częstotliwości. Zagęszcza również brzmienie najwyższych tonów. Najczęściej łączone z miękką płytą przednią, ale np. Ko’olau oferuje ukulele zbudowane w całości z palisandru, które brzmią doskonale. Inni producenci łączą je z cedrowym lub świerkowym topem i osiągają brzmienie dla wielu uważane za perfekcyjne.

Klon jest znany z przejrzystości dźwięku, mniejszego zabałaganienia dużą ilością składowych, stabilnej dynamiki. Czyste brzmienie, ale pełne, jeżeli instrument jest właściwie wykonany. Znajdziesz świetne ukulele z klonowymi bokami i tyłem, często w zestawie z świerkiem. Doskonały do nagrywania.

Oto zupełne podstawy, przegląd najpopularniejszych materiałów. Oczywiście, opcji jest znacznie więcej, ale przyjrzymy się im później. Do zobaczenia.

Uwaga: powyższy tekst, jako "gościnny", jest własnością autora - NIE jest dostępny na licencji Creative Commons!