Festiwal w Úněticach, mimo dopiero dwóch edycji za sobą, zdążył przebojem wyrobić sobie renomę w całym europejskim światku ukulele. Poczytajcie, dlaczego warto wybrać się z nami za rok.

A jak Autostrada, Autobus, Autostop...

Docieraliśmy do Pragi wszelkimi sposobami, od łapania okazji, aż po koszmarnie przepłacony samolot. W zeszłym roku byliśmy w szóstkę, w tym już pojawiło się nas szesnaścioro. Trend nie jest więc jednoznaczny - czy to oznacza, że za rok naszych ukistów pojawi się dwudziestu sześciu, czy może stu szesnastu?

Ben Anderson, organizator

B jak Ben. Ben Anderson.

Wstrząśnięty, ale bynajmniej nie zmieszany własnym sukcesem. Przemiły Anglik, który wraz z przeprowadzką do Únětic sprowadził do Czech miłość do ukulele. Powinien być dla nas wzorem - stworzył tę niesamowitą imprezę, nie mając wcale do dyspozycji większych środków i bardziej aktywnego ruchu ukulelowego, niż my w Polsce.

Nie mamy za to u nas nikogo, kto potrafiłby z takim zaangażowaniem wykonać "Anarchy in the UK". Dzięki temu przede wszystkim wygrał konkurencję w kategorii "B" z Becherovką.

Ben Anderson, organizator

C jak Czajnik.

Komplementarne do ukulele instrumenty to często kazoo, harmonijka czy drobne perkusjonalia, ale instrumenty improwizowane mają również wśród nas długą tradycję. Nikt chyba nie przebije w tej dziedzinie Paula Moore'a, który oprócz ukulele przygrywał nam na czajniku.

Także na tarce, walizce, butelce po szamponie, gumowym kurczaku, trąbce rowerowej i drewnianej nodze swojego przodka, Pierwszego Żydowskiego Pirata. Nie jesteśmy pewni, czy aby wypadało przyczepiać do niej patelnię - w tej sprawie jeden rabin powie tak, a drugi rabin powie nie.

Ben Anderson, organizator

D jak Dziesiątka i Dwunastka

Piwo w Únětickim browarze, jak każdy przyzwoity czeski pils, występuje w dwóch odmianach. Z racji nieprawdopodobnego upału trzeba było stonować proporcje przyjmowanej wody i alkoholu, bardziej więc zasmakowała nam nieco lżejsza dziesiątka.

Nie mógł tego przeboleć doświadczony czeski barman. "Ale u nas nawet kobiety piją dwunastkę!" - oponował gorąco. Gdy dowiedział się, że jesteśmy z Polski, wpadł jednak na rozwiązanie: "To może chociaż wódkę do tego?"

Ben Anderson, organizator

E jak Entuzjazm

Nawet największy hobbysta potrzebuje czasem kopa motywacyjnego, by poświęcać na nie kolejne godziny z odpowiednią determinacją. I po to właśnie jeździmy do Czech. Ładuje się tam akumulatory entuzjazmem do ukulele na cały rok, a pozytywnej energii z tej imprezy starczy dla uczestników, artystów, widzów i pewnie dla całej Pragi przy okazji.

O motywacyjnej roli festiwalu przekonałem się na własnych uszach, zabierając ze sobą zupełnie niegrającą wcześniej Kamilę. I teraz już wiem, jak to jest, jak ktoś w domu całymi dniami łoi na ukulele.

F jak Flashmob

Czyli niby spontaniczne spotkanie ukistów na praskim rynku, od którego rozpoczęliśmy festiwal. Przemaszerowaliśmy następnie przez miasto, zatrzymując się często na wspólne odegranie kolejnej piosenki i nawiązanie nowych znajomości. Nie znamy jeszcze statystyk o wpływie tego wydarzenia na liczbę praskich ukistów. Podejrzewam, że pierwszym widocznym skutkiem będzie ogólnoczeski urzędowy zakaz publicznego wykonywania "Ring of fire".

G jak Gorąco

Naprawdę, ale to naprawdę gorąco. Zimne piwo odparowywało jeszcze przed wypiciem, plastikowe ukulele gięły się w Plastusia, ukiści biegali w kółko, by zapewnić sobie minimalny podmuch wiatru, a po artystach na scenie zostawały kałuże. Jeśli narzekacie na upalne lato w Warszawie, polecam wycieczkę dalej na południe. Ben Anderson, organizator

H jak Headliner

Którego tym razem trochę jakby brakowało. W zeszłej edycji wyróżnioną gwiazdą na zakończenie festiwalu była grupa The D'Ukes, w tym roku zaś trudno było wyróżnić najważniejszego z występujących artystów. Występująca na koniec soboty grupa Chonkinfeckle akurat raczej rozczarowała. Na szczęście, Lorenzo z finałowym koncertem niedzielnym poradził sobie wyśmienicie.

Mamy rok, by kolejna gwiazda była z Polski... Damy radę?

I jak Inspiracja

Jak poprzednio, usłyszeliśmy na festiwalu chyba wszystkie możliwe gatunki, brzmienia i warianty muzyki granej na ukulele. Jeśli komukolwiek brakuje inspiracji do nowych poszukiwań muzycznych, to wycieczka na podobną imprezę jest chyba najlepszym sposobem na podłapanie nowych pomysłów.

Mnie osobiście najbardziej zainspirował Bas z Wiadra (tm).

J jak Jam Session

Pojechać na festiwal, zapłacić za bilet, obejrzeć gwiazdy na wymarzonym koncercie, a potem pograć z tymi gwiazdami przy piwie? Takie rzeczy to tylko w światku ukistów!

Ben Anderson, organizator

K jak Ken

Dystyngowany starszy pan z pięknie brytyjskim akcentem nie musi się popisywać na scenie żadnymi fajerwerkami, gdyż i tak jest jednym z najbardziej szanowanych członków ukulelowej społeczności. A do tego rewelacyjnym nauczycielem - uczestnictwo w warsztatach z Kenem Middletonem to jeden z najlepszych powodów, by się wybrać na festiwal.

Ben Anderson, organizator

L jak Lorenzo

Nie jest typem technicznego wirtuoza, ale pisze własne, świetne utwory, wykonując je w wyjątkowo niebanalnej multimedialnej oprawie. Do tego ma rewelacyjny kontakt z publicznością, prawdziwą sceniczną charyzmę. Moim zdaniem jeden z najlepszych występów na całym festiwalu.

To, że spośród znanych mi gwiazd ukulele jest też najsympatyczniejszym kompanem do kufelka, nie ma z tym nic wspólnego.

M jak My Girlfriend's Pussy

Autor przebojowej piosenki o tym tytule stanowczo podkreśla, że podmiot liryczny opowiada w niej o kotku. I tego się trzymamy.

N jak Nico

Przeciwieństwo Lorenzo. Niepozorny, nieznany nam wcześniej i sprawiający wrażenie nieco zagubionego w czasoprzestrzeni Francuz zaprezentował minimalistyczne ukulele solo, bez żadnych popisów scenicznych, nawet nie wstając z krzesła. Ale przyciągnął uwagę wirtuozerią z najwyższej półki. Czapki z głów, prosimy o więcej!

O jak Open Mic

Czy może "open mikrofon", jak to było zapisane w programie... wierzymy na słowo, że tak właśnie się to tłumaczy na czeski. Wielu uczestników próbowało swoich sił. My oczywiście również.

Ale nagrania nie będzie. "What's in Únětice, stays in Únětice".

P jak Prąd

Nieprawdą jest, jakoby na scenie chwilami siadało zasilanie. Szczególnie, że i tak wszystko było słychać.

R jak Remco

Znany jako Ukulelezaza. Nie mylić z Ukulollo, Ukuleleje, i wieloma innymi przykładami nieco ograniczonej inwencji słowotwórczej w ksywkach znanych ukulelistów... Największy tradycjonalista wśród występujących, wykonuje w zasadzie wyłącznie melodie sprzed lat, na równie klasycznych instrumentach. Kto czuje ten klimat, a od synkopowanego rytmu odruchowo zaczyna bujać kuflem, dla tego mógł to być najlepszy koncert wieczoru.

S jak Singalong

Na ukuimprezach trochę zaciera się różnica między uczestnikiem a gwiazdą, oraz między występującymi i publicznością. Trudno czasem, siedząc na widowni z ukulele w ręce, nie pograć odruchowo razem z artystą ze sceny... Ale zorganizowane wspólne granie było również przewidziane w programie. Tym razem - nie tylko obowiązkowe "Somewhere over the rainbow"!

Ben Anderson, organizator

T jak Troublemakers

Granie ciężkiego rocka na ukulele to patent tyleż świetny, co oklepany. Ale w tak odjechanym wykonaniu, jak na koncercie Ukulele Troublemakers jeszcze tego nie widziałem. Metallica na Stadionie Narodowym może się schować, więcej czadu było w sobotni ranek w Úněticach. Cieszymy się jednak, że na koniec nie rozbili instrumentów o scenę. To w końcu porządne ukulele, nie jakieś tam stratocastery.

Ben Anderson, organizator

U jak uBass

Taka obserwacja na marginesie: basowe ukulele wreszcie na dobre zagościło w instrumentarium ukulelowych zespołów. Nie ma co zaprzeczać, czymś brak "dołu" w aranżacjach na same ukulele wypełnić trzeba. Kiedyś tę funkcję pełniła tylko gitara basowa, a obecnie już chyba większość grup przestawia się na ten nowy wynalazek. Z drugiej strony, jak twierdzi Jonty Bankes z UoGB, przecież każda gitara basowa to tak naprawdę ukulele, skoro ma cztery struny.

Choć i tak jeszcze bardziej przekonuje mnie Bas Z Wiadra (tm).

Ben Anderson, organizator

W jak Wełtawa

Niektórzy z nas mieli dylemat - czy weekend w tak pięknym miejscu warto spędzić w całości przy ukulele, zaniedbując zwiedzanie? Ukulelowy rejs statkiem pozwolił połączyć przyjemne z niemal równie przyjemnym. Pożyteczne zostawiliśmy na po weekendzie.

Ben Anderson, organizator

Z jak Zagi

Nasza jedyna reprezentantka występowała w roli gwiazdy drugiego dnia festiwalu. Odważnie, bo nie tylko z ukulele, oraz niemal wyłącznie z własnym materiałem, zapewne mało dla Czechów zrozumiałym, Reakcje publiczności pokazały jednak, że dobra muzyka dociera do serca bez pośrednictwa tłumaczy kabinowych.

Ż jak Żal

Żal wyjeżdżać..