Nie mogłam sobie wymarzyć lepszego prezentu na urodziny, niż udział w warsztatach budowy "cigar box guitar". Ta dawna tradycja i umiejętność budowy instrumentów z byle czego, o ile wiem, nie dotyczyła przecież tylko gitar. Szybko więc namierzyłam organizatora i podpytałam, czy podczas warsztatów można stworzyć ukulele w rozmiarze sopran. Nie tylko da się, ale nawet mi się udało!

Mikołaja Sikorskiego, znanego jako Pan Raster, znajdziecie bez problemu na Facebooku, gdybyście chcieli go o coś zapytać. Podobno pierwszy swój instrument zbudował w latach 80-tych z puszki po mleku w proszku i kija od miotły. Dziś rozwinął swoją działalność na tyle, że stworzona przez niego marka „MIKU Cigar Box Guitars” jest rozpoznawalna nie tylko w Polsce, a jego unikalne instrumenty można coraz częściej usłyszeć na koncertach i płytach różnych wykonawców. Samo spotkanie Mikołaja było na tyle inspirujące, że postanowiłam Was namówić do zainteresowania się tematem.

Miku Cigar Box

Przed warsztatami Mikołaj zebrał całą swoją wiedzę w mini podręcznik, zawierający opis krok po kroku jak się zabrać do kolejnych etapów pracy. Każdy więc wyszedł z warsztatów z swoim pierwszym instrumentem i wiedzą jak zrobić kolejne. Jednocześnie nie upiera się przy swoim zdaniu, radząc, by każdy poszukiwał własnych rozwiązań. Poniżej prezentuję kilka zdjęć kolekcji Miku, bo choć podstawą jest, że mają stroić, wyglądają po prostu pięknie. Strunociąg z widelca, mostek z buteleczki whiskey, do tego sitka od zlewu, śruby i inne cuda, sami zobaczcie.

Miku Cigar Box

Ale wróćmy do naszego dzieła. Piszę w liczbie mnogiej, bo pracowaliśmy w dwójkę, sama jednak nie dałabym rady. Podstawowe umiejętności posługiwania się wiertarką, szlifierką i suwmiarką okazały się niezbędne. Na tle innych uczestników, my mieliśmy o tyle ułatwione zadanie, że gryf był już gotowy. Reszta dostała wyprofilowaną deskę, którą trzeba było obrobić, wyszlifować, nabić progi itp. U nas gryf był z odzysku po innym ukulele. Jedynym problemem było zamontowanie kluczy, bo otwory po poprzednich były za duże i trzeba było kleić kołeczki, a potem ponownie wiercić w nich otwory.

Miku Cigar Box

Kolejny etap to zamontowanie strunociągu. Oczywiście nie był fabryczny, trzeba go było sobie wyciąć z tego co było pod ręką. Tu prowadzący podsunął nam jakiś kawałek deski podłogowej, której wgłębienie bardzo pasowało do naszej koncepcji zamontowania strun. Z jakiegoś innego kawałka powstał mostek, potem kolejno otwór, gniazdo do wzmacniacza i miejsce na przystawkę piezo. Po jakimś czasie powstały otwory rezonansowe i całość została wykończona olejem do impregnacji drewna, a dokładnie drewnianych elementów broni (tru-oil).

Brzmi i wygląda on tak:

Miłym akcentem na koniec był prezent od organizatorów. Była to wydrukowana w technologii 3D, może niezbyt przydatna w grze na ukulele, ale posiadająca magiczną moc „kostka przeznaczenia”, z filmu o tym samym tytule. Oczywiście film obejrzałam zaraz po powrocie do domu :)

I challenge you to a rock off! - przyp. G.

Więcej zdjęć i informacji o MIKU – cigar box guitars znajdziecie tutaj. Zachęcam też do własnych poszukiwań, google pomoże Wam znaleźć wszystkie potrzebne wymiary i wskazówki jak zbudować swój własny niepowtarzalny instrument.

Zdjęcia - Mikołaj Sikorski, Olek Bortel