Pierwsze urodziny odnotowaliśmy tylko wirtualnie. Drugie urodziny były kameralnym spotkaniem w krakowskiej knajpce. Trzecie i czwarte - huczną imprezą w bukowieńskiej świetlicy. Ostatnie zaś to już mały festiwal - były warsztaty, występy, duża scena, tort, i przede wszystkim licznie przybyła z całej gromada ukulelistów. Oby tak dalej!

A ponieważ jedną z innowacji była profesjonalna obsługa medialna, nie będę się rozpisywał - zobaczcie sami, jak było.

To z części oficjalnej.

A jeśli chodzi o afterparty...

#RybyRybyRyby