Tradycyjnie na ukulele gra się palcami lub stosuje się specjalne kostki z filcu, uzyskując bardzo miękkie, kojarzące się z muzyką hawajską brzmienie. Nie ma jednak powodu, by się ograniczać, i spokojnie można eksperymentować z twardymi kostkami gitarowymi. Będzie to miało tylko niekorzystny wpływ na trwałość strun, łatwo też zarysować pudło.

Warto jednak nie zaczynać od tego, tylko opanować tradycyjną technikę palcami, kostkę traktując jako ciekawe rozszerzenie możliwości. Technika palcowa to podstawy, kostka to opcja. Od podstaw trzeba zacząć, choćby po to, by nie musieć zakończyć gry po zgubieniu kostki.