Plastikowe ukulele to szeroki temat, ale jak dotąd brzmienie większości z nich pozostawia wiele do życzenia, nawet w porównaniu z tanimi sklejkami. Zaletą za to jest powtarzalność produkcji, więc plastikowe ukulele jak np. Korala PUC czy Makala Waterman może być dobrym wyborem, jeśli naprawdę nie możemy przeznaczyć nawet tych 200 zł na przyzwoitą sklejkę.

Zupełnie inna rzecz to natomiast ukulele łączące zalety plastiku z wierzchnią płytą z drewna, np. tańsze Mahilele czy droższe Flea. Te zyskały uznanie jako dobry kompromis miedzy łatwościa i powtarzalnością produkcji a dobrym brzmieniem. Wciąż brzmią charakterystycznie, ale nie można już ich brzmienia nazwać wprost "plastikowym", a według wielu jest ono znacznie lepsze, niż w tanich instrumentach ze sklejki.